Czy Google Adwords wpływa na pozycjonowanie?

kwi
5

Czy Google Adwords wpływa na pozycjonowanie

Odpowiedź można podać w sposób jednoznaczny. TAK. Jednak chciałbym tylko powiedzieć że jest to wynik zwiększonego ruchu. Przypuszczam (ale to tylko przypuszczenie), że Google ma w swoim algorytmie „układania pozycji” czynnik sprzężający pozycje z wyświetlanymi reklamami Adwords. Zauważyłem również, że wyświetlanie się reklamy Adwords na dane słowo kluczowe powoduje wzrost pozycji w przeciągu zazwyczaj 2-3 dni, ale i zaprzestanie wyświetlania danej reklamy Adwords powoduje spadek pozycji na dane słowo kluczowe w przeciągu 2-3 dni. Reklama Adwords wpływa również na wyniki w pozycjach w Mapie Google – która jak wynika z moich poprzednich postów (np. o spadkach pozycji domen regionalnych), czasem jest „odporna” na niektóre wartości algorytmu układania stron internetowych w rankingu Googlowskim.

Czy Google Adwords to dobra reklama?

Tak i to bardzo. Co prawda ostatnio pojawił się na portalu sprawnymarketing.pl ciekawy artykuł w którym Google chwali się w jaki to olbrzymi sposób reklamy adwords powiększają liczbę odwiedzin na stronie, jednak po dociekaniach redaktorów okazało się że troszeczkę uogólniono wynik poprzez zastosowanie niezbyt branżowej pod kątem pozycjonerskim metodologii, tzn. określono, że obecność w reklamie Google Adwords średnio zwiększyła ruch na stronie o 85%. Okazało się jednak że w większości przypadków mówiono o bardzo słabych stronach internetowych – 81% stron nie posiadała żadnego ze swoich słów kluczowych w pierwszej dziesiątce. Tylko w 9% przypadków, wynikowi płatnemu towarzyszył wynik organiczny umieszczony na pierwszym miejscu. W 5% przypadków wynik organiczny zajmował pozycje od 2. do 4., a w kolejnych 4% przypadków był na miejscu 5. lub niższym. jak określają to redaktorzy portalu konfiguracja badanych kampanii AdWords w połączeniu z jakością długoogonowego komponentu kampanii SEO dały zatem taki efekt, że w zdecydowanej większości przypadków reklamy AdWords nie miały żadnej organicznej konkurencji. Oczywiście to ten właśnie fakt wpłynął na tak wysoki uśredniony wynik „spadku” ruchu po wyłączeniu kampanii AdWords.

Co lepsze: pozycjonowanie SEO czy pozycjonowanie SEM?

Oczywiście idealnym rozwiązaniem jest połączenie tych obu kampanii, a optymalnym rozwiązaniem jest umiejętne połączenie,chociażby znany przykład podawany już od dawna (dziwię się że nadal) – po wpisaniu w google.pl słowa allegro – wyświetla nam się zbędny google adwords allegro, a potem w wynikach organicznych strona allegro.pl. Radzę zatem uważnie prześledzić słowa kluczowe które występują w kampanii Adwords – aby nie mnożyć kosztów. Żmudna praca, sprawdzanie danych kampanii, czy aby reklama adwords nie pokrywa się z TOP1 w SEO, ale przecież po to nas mają nasi klienci. Ale sprawny pozycjoner i to może zoptymalizować:)
Ale wracając do pytania. Co się bardziej opłaca, odpowiem – to zależy. Chcesz mieć szybko efekt, to na początku zacznij od Adwords a w międzyczasie zadbaj o pozycjonowanie w linkach stałych (SEO). Adwords pomoże Ci w osiągnięciu pożądanych pozycji. Gdy Twoja kampania SEO nabierze rumieńców, ogranicz Adwordsy a zainwestuj w intensywniejszą reklamę internetową, SEO. portale społecznościowe. Ale każda branża, każdy inny przypadek, każda inna strona rządzi się swoimi prawami…

Czy liczą się tylko pozycje w Google

mar
11

Właśnie czytałem ciekawy artykuł Macieja Janasa na sprawnymarketing.pl który opisuje znaną mi poniekąd funkcje Google Safe Browsing. Ma ona na celu blokowanie witryn podejrzanych o wyłudzanie informacji.

Cy Google to beton?

Świadomie użyłem słowa „podejrzanych witryn”, bo Google, jak twierdzi oficjalnie, myl się w określaniu statusu witryny – w ilości 1 na 10 tysięcy. Co prawda jak dotąd spotkałem się z tylko jedną witryną, którą zablokowało samo Google – i słusznie – ale cytując sprawnymarketing.pl „Google nie przygotował też żadnego sformalizowanego procesu, pozwalającego szybko rozwiązywać takie problemy na drodze oficjalnego zgłoszenia”. Łatwo zatem można sobie wywnioskować że dostaje się witrynom, gdyż niemal każdy portal dający możliwość zalogowania się, posiadający trochę JavaScriptu itp. może zostać oskarżony o wyłudzanie informacji – co jest wydaje się gorze niż ban – po oczernia właściciela / administratora witryny.

Czy narzędzia Google działają?

Zatem jaką mamy broń przeciwko Google. Po pierwsze zweryfikować. Narzędzia diagnostyczne teoretycznie mają nam podpowiedzieć czy witryna wyłudza informacje, teoretycznie… Spójrzcie na http://www.google.com/safebrowsing/diagnostic?site=google.com
Jak widać na powyższym obrazku samo Google uważa że witryna google.com wyłudza informacje:)
A w przypadku problemów jak wyżej jedynym źródłem porozumiewania się z Google nadal pozostaje narzędzie dla webmasterów, które znajdziecie na koncie Google.

Google atakuje domeny regionalne

sty
30

Już od jakiegoś czasu trąbi się że Google zmienia podejście do domen regionalnych, jako domen na których pozycjonerzy stawiają małowartościowe zapleczówki. Mówiło się, że trafi się również wartościowym stronom.

Czy to ban na regionalnych domenach?

Dokładnie bodajże 17 grudnia po wejściu nowego algorytmu 5 z domen regionalnych moich klientów zniknęło (!) z wyników wyszukiwania. Ba, z pierwszej dziesiątki na wszystkie frazy zniknęły wszystkie domeny regionalne – nie tylko moje ale również i konkurencji. Niegdyś gdy wiedziałem że klient będzie pozycjonował się na frazy regionalne – to niech wybierze regionalne domeny – po pierwsze zaoszczędzi, po drugie wbrew ogólnie panującemu przekonaniu o gorszej jakości domeny dwuczłonowej – wydawało mi się naturalne, że jeśli ktoś chce pozycjonować się na frazę „dentysta olsztyn” może zakupić domenę „dentysta.olsztyn.pl”. Po 17 grudnia 2011 r. zrozumiałem jak bardzo się myliłem.  Nigdy dotąd Google nie zrobiło mi takiego psikusa, zdziwiło mnie podejście Google do regionalek. Rozumiem, spadek o kilka pozycji, ale zniknięcie z indeksu! Nigdy nie uważałem moich domen za spamowe – tym bardziej mnie to dziwiło. jeszcze bardziej dziwił mnie fakt, że (uwaga) zmiana dotyczyła tylko algorytmu w wynikach organicznych … oprócz mapki Google. Szok. Pamiętamy przecież jak wynik z Google Maps zostały wcielone do TOP10, ale powyższy przykład pokazuje, że Google Maps dalej żyje swoim życiem.

Co zrobić by podnieść pozycje strony postawionej na domenie regionalnej

Wobec tego co mam robić? Nie widzę problemów ze swoimi stronami oprócz tego że mają domeny regionalne. Pomyślałem że przetestuję kilka rozwiązań. Jedną z nich – najpewniejszą że linki nie znajdą się na jakis stronach mocno spamowych – wykasowałem linki zewnętrzne z serwisu (aż 2 – wow:) i napisałem do Google – opsiując że domena jest spoko, promowanie jest spoko itd. Google odpisało – że nie było żadnej ingerencji. Hmmm… nie było, a nawet spodziewałem się banów, skoro, strona znika z TOP3 na ogólnokrajową frazę(średnio 10000 zapytań lokalnych wg google keyword tools) – znika całkowicie z wyników wyszukiwania. 2 pozostałe frazy – przekierowałem na domenę nieregionalną – pierwszego stopnia, z końcówką .pl i … pozycje powróciły. W przypadku jednej z nich nawet wzrosły (nowa nazwa domeny była bardziej dopasowana do słów kluczowych). W przypadku drugiej domeny pozycje wróciły na swoje miejsce, z małym wyjątkiem. Ale tutaj kolejny szok. Domena ta zniknęła z wyników wyszukiwania 18 z 20 pozycjonowanych fraz, a po przekierowaniu, zniknęła już jedynie z tych wyników wyszukiwania tych dwóch fraz których wcześniej zamieszanie z regionalkami nie dotknęło. To było najbardziej dziwne i im dłużej się zastanawiam, tym bardziej nie mogę tego logicznie wytłumaczyć.
Moje działania z czwartą domeną miały znamiona małego testu. Przekierowałem domeną .olsztyn.pl na domenę .eu. Oczywiście domena która zniknęła z wyników wyszukiwania, powróciła, ale już na nieco niże pozycje niż pierwotnie. Dochodzi do zabawnych sytuacji. Wspominałem że wyniki Google Maps nie objęło zamieszanie z regionalkami, dochodzi więc do sytuacji, gdzie domena pierwotna znajduje się na szczycie Google Maps w TOP10, a nieco niżej w zwykłych wynikach organicznych znajduje się jej przekierowująca domena.Tak, zatem ten test potwierdził moje przekonanie na temat wyższości domen .pl nad innymi w Google.pl. Z ostatnią domeną nic nie robiłem aby śledzić ewentualne zmiany w algorytmie.

Google po raz kolejny zadziwia

No i szok po raz ostatni. 27 stycznia 2012 r. wszystko wróciło do normy, do sytuacji sprzed zmiany algorytmu. Mam nadzieje że Google skorygowało swój algorytm biorąc pod uwagę takich klientów jakich mam ja, wartościowe, ale pozycjonowane strony.

Prowadzenie kampanii Adwords

lis
18

Bony na kampanie Adwords

Uprzejmie informuje że jako partner Google mam możliwość obecnie prowadzenia kampanii Adwords dla moich klientów. Na założenie konta dla każdego mam 250 zł – w celu zachęty do takiej formy reklamy.

Kampania SEM jest świetnym uzupełnieniem kampanii SEO i kampanii społecznościowej na facebooku. Rozpocząłem już pozycjonowanie Adwords z kilkoma moimi klientami i widzę, że przynosi to efekty.

Od dłuższego czasu przygotowywałem się do prowadzenia takiej formy promocji dla moich klientów. Mam klienta, który sprzedaje produkty za kilkanaście/kilkadziesiąt tysięcy złotych, a mam z drugiej strony klienta, który sprzedaje produkty za kilkanaście/kilkadziesiąt złotych – obie kampanie prowadzone są inaczej, słowa kluczowe mają różne szerokości zasięgu, klienci docelowi są różni, metody badania konwersji celu (opłacalności/efektywności kampanii) również skupiają się na innych elementach. Zabawy trochę jest, ale jeżeli ktoś potrzebuje szybkich efektów i ma odłożoną na to kaskę – warto zainwestować.

Hackerzy – bezpieczeństwo zaplecza

paź
26

Ostatnimi czasy doznałem ataku ze strony hakerów. Włam oczywiście był grubo nocną porą. Nie doszło na szczęście do utraty treści czy jakiś dziwnych przekierowań. Haker tylko poinformował mnie o swojej obecności.

Kilka porad jak chronić zaplecze

Znalazłem bardzo Ciekawy artykuł dotyczący tego zagadnienia. Piotr Kiper przedstawia na swoim blogu kilka zasad którymi należy się sugerować:

  • Zaplecze trzymamy na wielu hostingach
  • NIGDY nie mieszamy na 1 koncie kilku rodzajów skryptów – zalecam WP trzymać z dala od innych stron zaplecza
  • Nie wgrywamy do WP skórek i wtyczek PREMIUM pochodzących z warezu !
  • Zawsze aktualizujemy WP i wszystkie dodatki do najnowszej wersji
  • Zawsze sprawdzamy plik header.php oraz sidebar.php czy nie posiada on zakodowanych fragmentów – UWAGA nawet darmowe skórki dostępne na stronie WP mają luki !! nie wspomnę o serwisach z darmowymi skórkami !!
  • Skórka lub wtyczka podatna na atak nie musi być aktywna w danym WP, aby umożliwić atak – jeśli jakiejś wtyczki lub skórki nie używamy należy je bezzwłocznie wykasować z WP
  • Tworzyć i przechowywać aktualną kopię każdego konta na swoim komputerze lokalnym – trzymanie kopii na serwerze nie zda się na wiele, jeśli ktoś ją usunie

Zgadzam się z powyższymi zasadami, gdy jednak będziemy świadkami ataku hakerskiego na naszych kontach, trzeba pamiętać żeby zamknąć drogę hakerowi, bo na pewno powróci by to sprawdzić.

Kampania na facebooku

wrz
2

Reklama na facebooku

Ostatnimi czasy zauważyłem coraz większy zwrot kampanii reklamowych firm w kierunku portali społecznościowych. Mówie tu m. in. o facebooku. Nic dziwnego, skoro np. allegro jak sprawdzałem ostatnio ma ponad 400 tys. lajków, czyli każdy post allegro dodany przez ich marketingowców pojawia się minimum na 400 000 tablicach. Jest to zdaje się niewyobrażalna liczba, ale zastanawia mnie czy aby nie ma w niej kont spamowych, kont fikcyjnych czy kont które są już nieużywane. Nie mniej jednak przypuszczam że budżet wydawany na kampanie facebookowe zwraca się z nawiązką.

Z moich analiz wynika że reklama na facebooku przynosi efekty jeśli jest kierowana do klienta indywidualnego i nikt mnie nie przekona że facebook jest platformą spotkań B2B bo w to nie uwierze.

Pozycjonowanie a pliki nietekstowe

sie
9

Wywodzę się ze szkoły, która stawia na szybkość działania i ładowania strony internetowej jako jednej z kluczowych czynników pozycjonowania stron internetowych. Tymczasem artykuł Macieja Janasa nieco zmienił moje podejście.

Pozycjonowanie a wideo

Badania nad marketingiem w sieci i wyświetlaniem wyników wyszukiwania ukazują, że spośród szczególnych rodzajów treści, które Google wyświetla obok standardowych stron WWW, najczęściej prezentowane są wyniki wideo. Drugim najpopularniejszym rodzajem treści jest grafika, następnie mapy. Należy zaznaczyć przy tym że Google promuje swoje produkty, wyniki wideo najczęściej pochodzą z YouTube, mapy z Google Maps, wiadomości z wsj.com (Wall Street Journal), produkty z Google Shopping a grafika z Blogspota.
Oto ranking pozycjonowania w zależności od źródła:
pozycjonowanie olsztyn
Już od 2007 roku obserwujemy włączenie w ogólne wyniki wyszukiwania wyników pochodzących z innego rodzaju wyszukiwarek (odpowiednio: wyszukiwarki filmów, obrazów, serwisu mapowego, wyszukiwarki książek itd.)

Uważajcie na wyłudzaczy pieniędzy!

lip
25

Ostatnimi czasy jeden z moich klientów otrzymał dziwny telefon. Pewna firma zadzwoniła do niego z informacją, że ktoś, w domyśle – jego konkurent, próbuje wykupić domenę podobną :) do tej którą on sam posiada. Chcą być wobec niego fer :) i proponują mu prawo pierwokupu za kilkaset złotych tej domeny. Klient był zdezorientowany – kto? co? po co? A operator infolinii na to – ma Pan czas do 13.00 na podjęcie decyzji, w przeciwnym wypadku odsprzedajemy domenę którą zarezerwowaliśmy.
Klient przestraszony zadzwonił do mnie w tej sprawie. Nie bardzo był w stanie mi wyjaśnić o co chodzi i podał telefon do tej firmy. Rozmawiając z nimi przecierałem oczy (a raczej uszy) nie wierząc w to co słyszę. „Bylibyśmy nie w porządku gdybyśmy Państwa o tym nie poinformowali”, „proszę się pospieszyć z decyzją, bo odsprzedajemy domenę…”. Dziwne. Sprawdzilem, że ta „podobna domena” rzeczywiście została przed chwilą zarejestrowana w az.pl przez rzekomo wspaniałomyślną firmę.
Przypomniałem sobie że miałem podobny telefon od innego klienta w poprzednim roku. Wiąże się to dziwnie z faktem promocji w az.pl – domeny na pierwszy rok za darmo. Poszperałem trochę w Internecie, okazało się że nie tylko ja zauważyłem takie praktyki. Podobno są zakładane w dość wątpliwie zgodny z prawem Polskim pewne spółki, które zajmują się takimi „sprawami”. Podobno naciągają ludzi oferując im zupełnie bezużyteczne usługi (zakup domeny „podobne”, oni zakupują ją za 0 zł i odsprzedają klientom za kilkaset)stosując przy tym techniki perswazyjne czy wręcz manipulacyjne, bazując na nieświadomości ludzi nie do końca rozumiejących sprawy marketingu internetowego.

Google banuje

lip
14

Pozycjonowanie a darmowe hostingi

Nie od dziś wiadome jest że strona postawiona na darmowym serwerze, zawierająca w domenie końcówkę wskazującą na darmową domenę gorzej się pozycjonuje niż domeny na płatnych stronach internetowych. W czerwcu 2011 r. bana otrzymały strony serwisu bee.pl. Wcześniej ban dotknął światowy i znacznie większy serwis co.cc. Pytanie – czy takie działanie Google jest sprawiedliwe? Prawda jak zwykle leży po środku. Na pewno większość stron została słusznie uznana w tym całym procesie jako bezwartościowe. Niestety wartościowe serwisy również uległy w tym wypadku usunięciu i szczerze uważam, że banowanie po całości bee.pl nie było dobrym krokiem Google. Ja większość stron zapleczowych mam na płatnym serwerze i płatnych domenach, ale część mam również na blogerze (które możesz założyć na koncie google) – wydaje mi się że pewnym darmowym systemie.

Google+1 wnioski

lip
12

Jak wykorzystać przycisk Google +1

Tak, zatem przycisk

google +1

google +1

można wykorzystać do pozycjonowania. Nie trzeba być specem żeby przypuszczać że więcej „plusjedynek” sprzyja wyższej pozycji danej strony wpływając na jej wartość dla Google, jako strony często rekomendowanej.

Widzę tu pewne możliwości (zagrożenia). Można przecież zakładać wiele fikcyjnych kont gmail, a nawet tworzyć fikcyjną sieć znajomych i dodawać plusiki pozycjonowanym stronom. Nawet nie byłoby to takie trudne. Duża ilość różnych kont pocztowych, każde zakładane z różnego IP, inne zdjęcia dla zmyłki, inne przeglądarki, rozdzielczości, ale jedno to samo – plusik przy tych samych stronach internetowych. Ba, każde konto może jeszcze wysyłać zaproszenia do usługi gmail, a żeby było poprawnie politycznie, użytkownikom z naszej bazy mailingowej którzy wcześniej wyrazili chęć otrzymywania mailingu.

Gdyby nie to że byłoby to nowym rodzajem spamowania, Google nie przeraziłoby się widocznym wzrostem ilości użytkowników przystępujących do usługi Gmail, wzrostu ilości zaproszeń do założenia konta Gmail itd. I choć nigdy bym czegoś takiego nie robił, bo nie lubię przesadnego spamowania, to pewnie wkrótce doczekam się programu (jeśli go jeszcze nie ma) do przeprowadzania powyższego procesu. Przecież programów do zakładania fikcyjnych kont facebook jest już kilka, są też do wysyłania zaproszeń do innych użytkowników na tym portalu.